|

Lofoty to archipelag na Morzu Norweskim u północno-zachodnich wybrzeży Norwegii. Od stałego lądu oddzielony cieśniną Vestfjorden. Temperatury latem dochodzą do kilkunastu stopni.
W maju, gdy wybraliśmy się na nasz wyjazd było deszczowo i dosyć chłodno (około 6 – 8 stopni), poza 2 słonecznymi dniami. Temperatura wody wynosiła około 5 stopni, widoczność pod wodą przez połowę wyjazdu rewelacyjna, potem zbliżyła się do porównywalnej z tą w Oslofjord
Wyprawa na Lofoty z pewnością nie należy do najtańszych, warto więc dużo wcześniej zamówić bilety lotnicze. Dojazd samochodem zajmuje kilkanaście godzin, pełnych przepięknych widoków. Można też rozważyć dojazd pociągiem z wagonem sypialnym, z Oslo do Trondheim i dalej do Bodø, około 18 -20 godzin. Z Bodo popłyneliśmy promem do Moskenes, kolejne cztery godziny podziwiania podbiegunowych krajobrazów. Zatrzymaliśmy się w malowinczej miejscowości Å.
Pierwotnie mieliśmy zamiar udać się do właśnie powstającej polskiej bazy, niestety zbyt późno się zdecydowaliśmy. Niestety, ponieważ po odwiedzinach w Eliassen Rorbuer stwierdziliśmy, że właśnie w takim miejscu chcielibyśmy spędzić przyszłoroczny majowy wypad na Lofoty.
Lofoty chyba na każdym robią niesamowite wrażenie, dodatkowo jeśli jest to osoba nurkująca, zapiera dech w piersiach. Klimat wysp, atmosfera i bogactwo tego co pod wodą sprawiają, że chciałoby się tam spędzić nieco więcej czasu, ale do rzeczy...
|